22 sty 2019

Pastelowy akcent w przedpokoju.

Baza we wnętrzu to dla mnie naturalne kolory takie jak biel, szarości czy beże. W przedpokoju jak i w pozostałych wnętrzach naszego domu dominują właśnie te kolory. Dzięki stonowanej bazie mogę zmieniać dodatki gdy tylko mam na to ochotę lub w zależności od pory roku.


Przedpokój to miejsce, które jest dla nas tylko ciągiem komunikacyjnym.  Fajnie to brzmi :D Prawda jest taka, że jest to pomieszczenie, które nie pełni u nas żadnej innej funkcji. Ze względu na niewielką powierzchnię nie możemy pozwolić sobie na większe meble (komodę czy szafę) do przechowywania. Nie mówię, że się nie da jednak ustawienie tu komody utrudniałoby poruszanie się a minięcie dwóch osób byłoby niemożliwe :)


W okresie jesienno-zimowym gdy nie korzystamy z tarasu mogę ustawić dodatkowe meble przy drzwiach tarasowych. Jednak jest to stan tymczasowy gdyż latem takie rozwiązanie utrudniałoby otwieranie drzwi tarasowych.




Mały stolik / gazetnik ustawiony tuż przy drzwiach do łazienki i stylowa ławeczka to jedyne meble całoroczne. Niewielki rozmiar pozwala na ustawienie ich w wąskim korytarzu.  Stolik upolowałam kilka lat temu na olx.pl za 50 lub 70 zł (nie pamiętam dokładnie) i niestety sprzedający nie podał nazwy producenta. 




Ławeczka to mój świąteczno-noworoczny prezent. Spełnienie kolejnego małego marzenia :) Wybrałam ławkę w kolorze różowym by ożywić stonowany kolorystycznie przedpokój ale także by nawiązać do zasłon, które niedługo pojawią się w salonie. 




Moją wymarzoną znalazłam w sklepie domartstyl.com. Miałam kłopot z podjęciem decyzji co do koloru ponieważ po pierwsze w sklepie jest ogromny wybór tkanin, po drugie chciałam by ławka była uniwersalna i pasowała zarówno do przedpokoju ale także w późniejszym czasie do innych pomieszczeń naszego domu. Wiecie, że lubię "latać"  z meblami po całym domu :)


Zdecydowałam się na jasny róż. Niby problem z głowy ale wiecie ile jest odcieni różu? Normalnie 50th shades of pink ;) Oglądałam, porównywałam i w końcu wybrałam trzy:



Amore 19, Trinity 19, Portland 79


W podjęciu ostatecznej decyzji pomogła mi ekipa sklepu. Doradziła między innymi, która tkanina jest najbardziej odpowiednia do tego mebla i która jest łatwa w czyszczeniu (przy małym dziecku jest to ważne) :) Wybrałam Trinity 19.




Nogi możemy wybrać w różnym kolorze. Wybarwienie drewna może być białe, patynowe, ciemnobrązowe lub naturalne. Ja wybrałam klasyczną biel. Zaskoczeni? ;) 

Ławeczkę zamówiłam już w grudniu gdyż czas realizacji wynosi od 21-28 dni roboczych. Wiecie jestem strasznie niecierpliwa i nie mogłam się jej doczekać :) Nareszcie ją mam. Jest cudna, prawda? 

Jeśli macie ochotę na wprowadzenie dodatków w kolorze jasnego różu to przygotowałam dla Was kilka moich typów ze sklepów internetowych:




koc, filiżanka, papcie, świece, poszewki 1 2 3, koc


Co myślicie o takim delikatnym akcencie kolorystycznym?
Pozdrawiam Ania

Share:

16 komentarzy:

  1. Też szukam ławeczki.Myślałam o surowym drewnie,ale ta mi się spodobała. Muszę się teraz zastanowić, co robić.Czy materiał jest solidny?

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cena ławki uzależniona jest od tkaniny. Moja kosztowała 340 zł.

      Usuń
  3. Pastelowy róż hmm... ja osobiście bardzo lubię ten kolor i uważam, że wygląda we wnętrzach uroczo, choć nie każdy lubi. Przedpokój to ważne pomieszczenie w domu, w sumie stanowi jego wizytówkę, także warto się postarać i urządzić go, jak należy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialnie to wygląda. Przyznam szczerze, że nie przepadam za pastelami w ogóle, ale we wnętrzach do mnie przemawiają. I zgadzam się, że najlepszą opcją jest baza w neutralnym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kocham kolory. Mi się bardzo podoba. Urokliwy mebel, ale zarazem delikatny i bardzo stylowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam by był kroplą koloru w stonowanym wnętrzu ale nie rzucał się w oczy :D

      Usuń
  6. Ślicznie to wyszło i jak pasuje:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ten róż - stanowi bardzo fajny akcent :) I w ogóle fajowa ławeczka, ale tu nie jestem obiektywna, bo mam taką samą, tylko ciemnoszarą ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Inspirujący wpis. Takie meble są przepiękne ale na pewno nie są łatwe w utrzymaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po miesiącu jest ok :) Zero plam :D Zobaczymy jak to będzie z czasem

      Usuń