14 lip 2020

,

Malowanie natryskowe - odświeżamy garaż.

  Czy mówiłam Wam, że uwielbiam metamorfozy i projekty zrób to sam? Chyba nie ;) Oczywiście, że uwielbiam. Jest to moje hobby i mimo wielu obowiązków staram się znajdować na nie czas.

  W czerwcu powstało kilka projektów, których jeszcze Wam nie pokazałam. Pracuję nad każdym z nich i musicie dać mi czas by przygotować wpisy. Wśród projektów zrób to sam była m.in. metamorfoza salonu, płot na działce, drewniana konstrukcja na tarasie, donica w stylu Hampton czy piaskownica. Odświeżyliśmy też mały garaż. I właśnie o tym ostatnim projekcie chcę Wam dziś opowiedzieć :)

  Od miesiąca testujemy z Michałem pistolet malarski WAGNER W890  (Kod produktu:2361551). Użyliśmy go do malowania drewna, ścian i betonu (płot). Przed podjęciem decyzji o modelu bardzo ważne było dla nas aby urządzenie było uniwersalne. Pracujemy głównie z farbami do drewna ale zdarza się nam także malować ściany. Braliśmy pod uwagę także przyszłe prace – malowanie elewacji domu czy płotu (podmurówki), malowanie elementów architektury ogrodowej (huśtawka, altana, domek).

  Pistolet posiada dwie głowice – jedną do ścian wewnętrznych, sufitów i elewacji, a drugą do farb do drewna czy metalu. Idealnie! Pistolet jest uniwersalny co przy różnorodności projektów DIY sprawdza się świetnie.



PLUSY URZĄDZENIA:


+ uniwersalność (do drewna, metalu, ścian, sufitów, elewacji)
+ cena (aktualna cena promocyjna - 699 zł)
+ waga (bardzo lekki)
+ długi wąż
+ bardzo dobry krycie
+ brak smug
+ czysta praca (minimalne pylenie)
+ praktyczna skrzynia




ZANIM ZACZNIEMY MALOWAĆ

  Malowanie natryskowe to czysta przyjemność. Myślę, że po wałek czy pędzel sięgnę w wyjątkowych przypadkach :)

Zanim jednak zabierzemy się do pracy pamiętajmy by:

- przed malowaniem sprawdzić farbę. Jeśli posiada grudki lub zanieczyszczenia przelejmy ją przez sito

- zróbmy próbę malowania na mało widocznej ścianie lub kartonie

- zabezpieczmy taśmą malarską lub/i folią elementy, których nie chcemy pomalować (okna, drzwi, itp.)


MALOWANIE

  Pokażę Wam jak poradził sobie z malowaniem ścian w garażu. Ściany były mocno zabrudzone. Odkąd korzystam z tego garażu czyli ok 8 lat to nie pamiętam bym tam malowała :) Zmiana mało spektakularna gdyż wybrałam kolor biały ale chyba Was to nie dziwi :D Użyłam farby Dekoral. Najtańsza opcja dostępna w lokalnym markecie budowlanym. Koszt farby to 65 zł za 10 litrów.

  Nie przeraźcie się zdjęcia „przed” ;) Garaż jest mały, niski i trzymamy tam oprócz auta także rowery, sanki, wózki, itd. :) Zaczęliśmy od odświeżenia ścian a czeka jeszcze podłoga. Przy okazji malowania ścian odświeżyłam też wygląd drzwi, okna i regału. Jednak dziś skupiam się tylko na ścianach.



Malowanie to dobry pretekst by przy okazji pozbyć się niepotrzebnych rzeczy. Wyrzuciliśmy wszystko co uznaliśmy za zbędne, co nie przydało się mimo, że odkładając to do garażu mówiliśmy "przyda się" :D






PO SKOŃCZONEJ PRACY:

- wylej resztę farby ze zbiornika

- napełnij zbiornik wodą i „wystrzelaj” ją by oczyścić dyszę

Pistolet WAGNER W890 ma turbinę w wygodnej skrzyni, do której możemy schować wszystkie elementy po skończonej pracy.


ODŚWIEŻENIE ŚCIAN W GARAŻU:

Zobaczcie jak pistolet poradził sobie z bardzo zabrudzoną ścianą w garażu. Zdjęcia przed i po najlepiej to pokazują :)






Pozdrawiam Ania

Share:

5 komentarzy:

  1. niby mała zmiana a efekt całkiem spory!

    OdpowiedzUsuń
  2. No z takim pistoletem to wygoda, weź to maluj wałkiem, to już nie to samo. Chyba muszę pomyśleć o takim pistolecie.

    OdpowiedzUsuń
  3. dobra opcja, nie wpadłem na to ;) mój garaż jest też miejscem hobbystycznych napraw (robię wszystko, od wymiany opon do wymiany rdzenia turbo), więc bardzo się brudzi i przydałoby się mu odświeżenie ;)

    OdpowiedzUsuń