8 sty 2021

Dziennik budowy: więźba dachowa



    Mamy to! Kolejny etap odhaczony, czyli więźba dachowa. Jest to drewniany szkielet dachu. 

    W naszym projekcie zaplanowano więźbę krokwiowo-jętkową. Drewno przyjechało do nas w postaci tzw. dłużycy. Najzwyczajniej w świecie można powiedzieć, że były to ścięte drzewa :D Następnie Michał wraz ze swoim tatą przygotowali drewno na całą konstrukcję dachu. Pocięli na odpowiednie belki, wyheblowali i zabezpieczyli impregnatem. Na nasze szczęście mój teść posiada stary tartak (wciąż sprawny) i stolarnię. Obróbka drewna wymagała ogromu pracy, ale udało się w ten sposób nieco zaoszczędzić ;)

    Na dzień dzisiejszy mamy drewnianą konstrukcję dachu. Niestety nie udało się położyć dachówki do końca grudnia, tak jak zakładaliśmy to my i ekipa budowlana. Przyczynę zostawiam dla siebie ;) Nie ma jednak co się stresować. Nie mamy ciśnienia by wprowadzić się na święta :D Martwimy się jedynie o zgranie terminów z hydraulikiem, elektrykiem czy płytkarzem. Na dodatek spadł śnieg :) Czekamy na cieplejsze dni i działamy dalej.


czerwiec 2020 - przyjeżdża dłużyca

lipiec/sierpień 2020 - obróbka drewna w stolarni

listopad 2020 - zabezpieczenie drewna impregnatem

listopad 2020 - przywiezienie belek stropowych i krokwi

grudzień 2020 - montaż belek stropowych






Belki stropowe będą odsłonięte (poza garażem). Zostały jedynie wyheblowane by nie stracić naturalnego wyglądu. Na tą chwilę nie zamierzamy ich malować. Z czasem, gdy zżółkną pewnie je pobielimy. Zgodnie z projektem zamontowano je na wieszakach. W skutek przeoczenia tego podczas projektowania musieliśmy trochę pomyśleć co zrobić by nie było ich widać :) 

grudzień 2020 - więźba dachowa








Życzcie nam temperatur, w których da się pracować na dachu :D

Pozdrawiam


Share:

3 komentarze:

  1. Jak idealnie teraz pasuje tytuł bloga. Naprawdę od inspiracji do realizacji nas przeprowadzasz :D Oby faktycznie temperatury dopisały szybkiej pracy, chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, by z dachu zrobić zjeżdżalnię saneczkową, jak ze stoku <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj można by się połamać :D Ale dzięki za tą porcję optymizmu :D

      Usuń
  2. A ja jeszcze muszę poczekać, gratuluję postępów, to optymistyczne jak innym jakoś szybciej idzie :)

    OdpowiedzUsuń